WPISY

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COŚ NA SŁODKO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COŚ NA SŁODKO. Pokaż wszystkie posty
Ostatnio zlecono mi upichcenie czegoś na kształt tortu. Wbrew powszechnej opinii o długim czasie przygotowywania tego typu przysmaków, zajęło mi to zaledwie 2 godziny. Co zrobiłam? Zwykły piernik, z przepisu, który dostałam kiedyś od przyjaciółki, który piecze się z podstawowych produktów jakie mamy w domu posłużył mi za bazę - a'la biszkopt. Urozmaicenia dodała masa z bitej śmietany i serka mascarpone z dodatkiem cukru pudru. Na wierzch tylko i wyłącznie banalnie prosta polewa czekoladowa. Brzmi prosto, a sprawia wrażenie, jakby poświęcono mu dużo czasu i nakładów pracy. Tak więc, tort idealny dla leniuchów i tych, którzy pragną trochę odetchnąć a jednocześnie uchodzić nadal za pracusiów :)

Torcik piernikowy


Składniki:
A'la biszkopt:
3 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki cukru (może być trochę mniej)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżki przyprawy do piernika
2 łyżeczki cynamonu
powidła śliwkowe (1 słoik, ale do ciasta dajemy tylko pół)
1 szklanka mleka
1 szklanka oleju
1 jajko
2,5 łyżki kakao

Masa:
200ml śmietany 30%
250g serka mascarpone
3-4 łyżki cukru pudru

Polewa:
3 paski gorzkiej czekolady
100g masła
2-3 łyżki kakao
4-5 łyżek cukru pudru (wedle uznania)
2 łyżki wody
2-3 łyżki śmietany 30%

Przygotowanie:
Masa: Ubijamy śmietanę kremówkę z cukrem pudrem. Do ubitej na sztywno śmietany dodajemy łyżka po łyżce serek mascarpone, cały czas miksując. Odstawiamy do lodówki.

Ciasto: Wszystko wrzucamy do jednej miski, miksujemy. Wylewamy na wyłożoną uprzednio papierem, blachę do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni.
Pieczemy 40 minut, sprawdzając wykałaczką, czy ciasto jest już gotowe.

Polewa:
Do małego garnuszka wlewamy wodę, dodajemy masło, połamaną czekoladę, cukier puder i kakao. Gotujemy na małym ogniu co jakiś czas mieszając. Po uzyskaniu płynnej masy o jednolitej strukturze, odstawiamy z ognia i dodajemy śmietanę. Odstawiamy do ostygnięcia.

Jak przekładamy:
Przekrawamy ciasto na pół. Spodnią stronę smarujemy najpierw powidłami śliwkowymi, a następnie masą ze śmietany i serka mascarpone. Kładziemy drugą połówkę na wierzch masy. Polewamy czekoladą, smarujemy brzegi i odstawiamy ciasto do lodówki, aby się schłodziło.



Smacznego! :)
Sezon na śliwki trwa, więc nie pozostaje nam nic innego, jak cieszyć się ich cudownym smakiem.. Są znakomitym elementem śniadania, obiadu, kolacji czy podwieczorka. Świetnie działają na układ trawienny, nerwowy i potrafią nawet poprawić samopoczucie :P Mają naprawdę bardzo dobry wpływ na nasz organizm. Jeżeli macie ochotę poczytać na ten temat więcej, odsyłam ->tutaj<-

Dziś mam dla Was przepis na coś bardziej na słodko - idealna alternatywa na niedzielne podwieczorki. Kluczowym elementem ciasta są owoce - w tym wypadku - śliwki, o których wspomniałam już wcześniej. Jest obecny w moim domu od pokoleń. Pieczony przez babcię, później mamę, a teraz przeze mnie, budzi wspomnienia dzieciństwa, kiedy jeszcze ciepły ukradkiem podjadałyśmy z siostrami. Gorąco polecam!

Kruche ciasto ze śliwkami


Składniki:

1 kg mąki
6 jajek (4 całe + 2 żółtka)
proszek do pieczenia (cały, ten na 1kg mąki)
20dag margaryny
20dag masła
śmietana (ok. 3 czubate łyżki)
cukier waniliowy
30dag cukru pudru
śliwki (ok. 40-50 sztuk)

Przygotowanie:

1. Przesiać: mąkę, cukier puder, proszek do pieczenia.
2. Dodać masło i margarynę, cukier waniliowy, jajka.
3. Zagnieść ciasto, a następnie podzielić je na 2 równe części.
4. Jedną rozwałkować na blachę (35x40cm), podziurkować widelcem, lekko podpiec (ok.10-12min. w temp. 200 stopni).
5. Pokroić śliwki na połówki.
6. Po podpieczeniu ciasta i wyciągnięciu go z piekarnika, układamy pokrojone śliwki - ,,brzuchem do dołu", posypujemy cukrem.
7. Rozwałkowujemy drugą część ciasta, pokrywamy nim śliwki. Musimy pozlepiać brzegi surowego ciasta, które znajduje się na wierzchu, z tym pod śliwkami, lekko podpieczonym, aby zapobiec wylewaniu się soku ze śliwek podczas pieczenia.
8. Wkładamy do piekarnika, nagrzanego do 200 stopni na ok 30 - 35 minut i pieczemy na złoty kolor.
9. Po przestygnięciu należy odwrócić ciasto na drugą stronę i posypać cukrem pudrem.


Smacznego! :)




Dzisiaj chciałabym polecić Wam dwie fantastyczne książki i przepis na najlepsze na świecie ciasto drożdżowe, a że moja osobista wena twórcza dosięgła zenitu, szykujcie się na dużą dawkę filozoficznych wiadomości pomiędzy tym wszystkim :D

W dzisiejszych czasach, mamy możliwość obserwacji cennych zabytków, świadectw kultury i literatury powstałych na przestrzeni setek lat. Chodzimy do muzeów, teatru, kina, jeździmy na wycieczki szkolne do znanych, zabytkowych miast i podziwiamy uroki tamtejszych okolic. To sprawia, że wyrabiamy swoją opinię o świecie, zauważamy to, co było dla nas dotychczas niewidoczne. Każda epoka niesie ze sobą różne wzory piękna i brzydoty, ale w zależności od jej rodzaju, zmienia się też ich postrzeganie. Tematy religii, Chrystusa, mity, siły przyrody oraz sfera duchowa i materialna były natchnieniem dla znanych artystów, inspiracją do konstruowania przepięknych budowli, gmachów i budynków, obrazów i literatury które obecnie podziwiamy. Na przestrzeni epok możemy zaobserwować różne style – od prostoty życia przelanej na średniowieczne obrazy, literaturę i sztukę do skomplikowanych, przepełnionych przepychem, barokowych form artystycznych. W każdym z wymienionych stylów możemy wskazać zarówno to, co się nam podoba, jak i to co uznajemy za beznadziejne. Wszystko to zależy od gustu, upodobań, sposobu bycia i stylu życia, jaki prowadzimy.
Naszą stolicę buduje zarówno Starówka, stare kamienice oraz parki jak i nowoczesne drapacze chmur, wieżowce i biura. Zauważmy, że modernistyczne budynki, charakteryzujące się prostotą i brakiem obecności bogatych fresków, malowideł i elementów budowli są coraz częściej przez nas zauważalne. To świadczy o tym, że pomimo obserwacji złożonego piękna przepychu, prostota jest przez nas coraz częściej wykorzystywana. Dlaczego? Dzisiejsze społeczeństwo charakteryzuje się zabieganiem i brakiem czasu na wszystko. Tak jak wcześniej mówiłam – chodzimy do teatrów, muzeów i kin – ale uwaga - tylko nieliczni. Większości zwyczajnie się nie chce, albo po prostu nie ma na to czasu. Całe zabiegi, polegające na upraszczaniu naszego życia, w celu zmniejszenia związanego z nim wysiłku, sprowadziły się do przejścia w prostotę architektury, stylu życia i ubierania się. Coco Chanel wprowadziła w modę proste formy, tworząc jednocześnie ponadczasową klasykę w ubiorze, sferę dla bogatych dam. Do teraz możemy zaobserwować jak w wielu sieciówkach pojawiają się ubrania typu „basic” - czyli te najprostsze, bez żadnych udziwnień i kombinacji. Oczywiście wymyślne stroje, kreowane przez projektantów, wyznaczające trendy sklepom są akceptowane przez społeczeństwo ale właśnie te basic będą „wiecznie modne”. Ale to nie tylko w kwestii mody tak jest, bo obserwujemy to także w sztuce i rzeźbie, co z kolei widać po zestawieniu Starówki o której wspominałam, z drapaczami chmur. Świadczy to o stałym przypływie budowli o prostych kształtach i formach. Przechodząc do meritum całego dzisiejszego posta, chciałam sprowadzić nasze myślenie ku prostej formie życia. Czyli temu, co jest przez nas coraz częściej wdrażane w życie..


Klucz do spełnionego życia, lansowany w mediach, utworach publicystycznych, literaturze, sztuce i rzeźbie XXI wieku - prostota. Osobiście nigdy tak na to nie patrzyłam, ale od czasu, kiedy przeczytałam napisaną przez Dominique Loreau książkę pt. ,,Sztuka prostoty”, zmienił się także mój sposób patrzenia na świat. Pokazuje ona jak być bardziej świadomym człowiekiem. Uczy, że warto przywiązywać większą uwagę do tego, jak wygląda nasze życie. Zmienia sposób patrzenia na ludzi i jedzenie. Z książki wynika, że prostota pomaga nam w pokonywaniu osobistych barier, jednocześnie czyniąc życie mniej skomplikowanym.


Brak przepychu świadczy o świadomym i trzeźwym podejściu do życia. Dzięki temu, że wiemy, czego chcemy, budujemy w sobie zdrowe emocje, zachowania i reakcje na to, co przynosi nam rzeczywistość. Tak pisze Loreau w swojej książce..

Kolejnym poradnikiem jest nieco inna, ale oparta na również na podobnych schematach książka Jennifer L. Scott pt. ,,Lekcje z Madame Chic”. Poleciła mi ją przyjaciółka i szczerze powiem, że książka jest narawdę bardzo wciągająca! Czyta się ją „jednym tchem”. Prostota objawia się tutaj we francuskiej klasie, idącej w parze z wysoką kulturą osobistą i trzeźwością patrzenia na świat. Dowiadujemy się tutaj, jak autorka poradnika, za sprawą wyjazdu do Francji zmienia swoje dotychczasowe życie. Scott była bowiem przedstawicielką epoki ,,wszechobecnego luzu i chipsów” - słowa żywcem wzięte z okładki, a dzięki zamieszkaniu we Francji na okres kilku miesięcy, nauczyła się ,,jak wyglądać jak milion dolarów, uwodzić i być ikoną stylu”.
O tak.. te dwie książki z pewnością lansują prostotę, która sama w sobie dla niektórych wydaje się być synonimem głupoty lub obycia. Tutaj jednak tak nie jest.. prostota jest głębią doznań prawdziwego, spełnionego i świadomego człowieka.

Prostota jest naprawdę bardzo ważna. Nie komplikuje, lecz ułatwia nasze życie. I my – ludzie XXI wieku starający się za wszelką cenę upraszczać nasze życie powinniśmy z niej korzystać. To sprawi, że znajdziemy czas na wszystko, i..
dla tych zabieganych, którzy nie mają na nic czasu, są pochłonięci przyziemnymi sprawami, albo po prostu zwyczajnie są kulinarnymi ofermami – przepis na banalnie proste, a jakie delikatne i rozpływające się w ustach..

Ciasto drożdżowe


Przepis jest banalnie prosty, tani i wymaga od nas jedynie cierpliwości, bo samego ciasta drożdżowego nie musimy nawet gnieść (jedynie kruszonka) – wystarczy mikser, albo łyżka. W przepisie tym musimy kolejno warstwa po warstwie wrzucać do miski produkty, zgodnie z kolejnością, według której układają się składniki (Jest to bardzo ważne).


Składniki:
Na ciasto:
-10dag drożdży (kruszymy je) -> one jako 1 trafiają do naszej miski
-1 szklanka cukru
-cukier waniliowy (wedle uznania, jeżeli wanilinowy - 1 cały duży))
-szczypta soli
-5 całych, uprzednio roztrzepanych jaj
-1 szklanka mleka
-1 szklanka oleju
-5 szklanek mąki (przesiewamy przez sitko)
Całość przykrywamy suchą ściereczką i odstawiamy na 3 godziny.
Na kruszonkę:
-1 szklanka przesianej mąki
-0,5 szklanki cukru pudru
-1/2 kostki masła w temperaturze pokojowej (wtedy będzie łatwiej zagnieść)
-cukier waniliowy (wedle uznania, jeżeli wanilinowy - 1 cały duży)
Zagniatamy ciasto i odstawiamy do lodówki.


Po trzech godzinach..

Nastawiamy piekarnik na 180 stopni (góra-dół). Zabieramy się za miksowanie ciasta drożdżowego mikserem, bądź mieszamy łyżką lub szpatułką i wylewamy na dużą blachę, wyłożoną uprzednio papierem do pieczenia, bądź wysmarowaną masłem i posypaną bułką tartą.
Takie ciasto wystarczy jeszcze tylko posypać kruszonką. W tym celu wyciągamy ciasto z lodówki i trzemy je na tarce o dużych oczkach nad ciastem drożdżowym. Następnie wstawiamy naszą blachę z ciastem do piekarnika na ok 30-40min. Pamiętajmy o tym, aby sprawdzać patyczkiem, czy nie jest ono surowe.


U mnie ostatnim razem - w wersji ,,na talerzu" - ciasto wyglądało tak jak na zdjęciach:



Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was na śmierć i jakoś daliście radę przebrnąć przez tą ,,mini epopeję". Gorąco polecam książki wspomniane przeze mnie wcześniej no i na osłodę tego ,,prostego" życia - wyśmienite ciasto drożdżowe.
Buziaki! <3







Czy można wyobrazić sobie coś bardziej smaczniejszego niż świeża, polska truskawka, prosto z krzaka? Według mnie - nie. W sezonie potrafię nie jeść niczego poza truskawkami. Jest to stały element mojego śniadania, lunchu, obiadu, kolacji czy podwieczorka. Tak było już od dzieciństwa, kiedy jako mała dziewczynka podkradałam je z siostrą, z dopiero co kupionej przez mamę łubianki. Mama ukradkiem widząc nasze zainteresowanie tym, że tak powiem afrodyzjakiem, kupowała jeszcze więcej, twierdząc że skoro tak bardzo je lubimy, musimy je jeść. Wszystko to działo się nie bez powodu, bowiem twierdziła, że to samo zdrowie! Oczywiście miała rację, ale skąd dzieci mogły być tego w pełni świadome? A co kryje się pod pojęciem ,,zdrowie"? Przede wszystkim zawierają pektyny i kwasy organiczne, które wpływają na perystaltykę jelit i znacznie przyspieszają trawienie. Wpływają na pracę wątroby oraz układu moczowego. Usprawniają pracę serca, pomagają utrzymać cukier na właściwym poziomie, mają działanie antywirusowe, niski indeks glikemiczny (40) i tonę witamin. Zalecane dla osób, będących na diecie (w 100g mieści się ok.30kcal). Jeżeli macie ochotę więcej poczytać na temat truskawek, odsyłam tutaj: poradnikzdrowie Dodam tylko, że ceny stopniowo się zmniejszają, dlatego naprawdę warto - teraz za łubiankę zapłacimy ok. 10zł.


Jak już mówiłam, truskawki - przełomem maj/czerwiec są nieodłącznym elementem mojej diety. Idealnie komponują się ze śniadaniową granolą, w koktajlu zarówno z samych truskawek jak i z dodatkiem otrębów, kefiru czy innych owoców, wypiekach - licznych tartach, muffinach, sernikach, ciastach kruchych, drożdżowych, bezach i wielu wielu innych deserach. Tak naprawdę nie jestem w stanie wymienić wszystkiego, ponieważ jak sami wiecie, jest tego mnóstwo.

Dziś chciałabym podzielić się z Wami przepisem na:





Sernik na zimno
Pochodzi on ze starego przepiśnika mojej Mamy. Pamiętny już z czasów dzieciństwa i beztroski, kiedy znikał w przeciągu chwili. Polecam!!:))

Składniki:
2 żółtka
1 kostka masła
1 niecała szklanka cukru pudru
5 serków homogenizowanych waniliowych (polecam te z krową - po 200g)
3 łyżki żelatyny
1 szklanka mleka
truskawki
1 galaretka truskawkowa
3 paczki herbatników szkolnych
opcjonalnie papier do pieczenia

Sposób przygotowania:
1.W naczyniu I robimy galaretkę i odstawiamy do wystygnięcia
2.W szklance mleka (uprzednio podgrzanego) rozpuszczamy żelatynę i odstawiamy do przestygnięcia
3.W misce ucieramy masło na gładką masę, dodajemy cukier puder dalej ucierając, później żółtka, następnie serki, a na końcu mleko z żelatyną (wszystko miksujemy turami, kolejno jedno po drugim-nie wrzucamy tego na raz)
4.Blachę wykładamy papierem do pieczenia, na którym umieszczamy herbatniki, wylewamy naszą masę z serków i wkładamy do lodówki na jakąś godzinę
5.Gdy widzimy, że masa już nieco stężała dodajemy pokrojone na pół, bądź całe wedle uznania truskawki i zalewamy galaretką.
6.Odstawiamy do lodówki (najlepiej na noc, aby sernik odpowiednio stężał)






Czekam na Wasze opinie dotyczące posta i gorąco zachęcam do komentowania!