Od lat ludzie wychodzą z założenia, że im coś jest droższe tym spełnia swoją funkcję lepiej. Sama też się często na tym łapię, ale hola hola.. spróbować tańszego zamiennika też można!
W dzisiejszym wpisie chciałabym zrecenzować Wam paletkę z Makeup Revolution - Flawless 4, która już od pierwszego wejrzenia skradła moje serce i jest dla mnie na ten moment nr.1
Można nią wykonać każdego rodzaju makijaże, dostosowane do każdego typu urody. Paletka prawdopodobnie powstała na wzór popularnej Hudej, która obfituje w 32 cienie - całą gamę różnego rodzaju róży, kolory nude – odcienie beży, brązy. Ponadto barwę miedzianą, śliwkę a także pomarańcz. Cienie aplikują się bardzo łatwo i przez długi czas utrzymują się na powiekach. Dobrze się rozprowadzają i już niewielka ilość danego koloru wystarczy, by uzyskać pożądany efekt na powiecie. Pigmentacja cieni, tak więc jak w innych paletach tej marki - jest świetna.
Paletka ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Różnorodność i bogactwo cieni sprawia, że staje się ona niezwykle funkcjonalna, można bowiem używać jej zarówno na co dzień jak i większe okazje. Jej jakość jest stosunkowo bardzo wysoka, w porównaniu do ceny palety, która mieści się w granicach 36-45zł. Podsumowując, moja ocena tego produktu – 10/10 ;)
A Wy co sądzicie na temat tej paletki? Może macie jakąś ulubioną? ;)


