Jak już mówiłam, truskawki - przełomem maj/czerwiec są nieodłącznym elementem mojej diety. Idealnie komponują się ze śniadaniową granolą, w koktajlu zarówno z samych truskawek jak i z dodatkiem otrębów, kefiru czy innych owoców, wypiekach - licznych tartach, muffinach, sernikach, ciastach kruchych, drożdżowych, bezach i wielu wielu innych deserach. Tak naprawdę nie jestem w stanie wymienić wszystkiego, ponieważ jak sami wiecie, jest tego mnóstwo.
Dziś chciałabym podzielić się z Wami przepisem na:
Sernik na zimno
Pochodzi on ze starego przepiśnika mojej Mamy. Pamiętny już z czasów dzieciństwa i beztroski, kiedy znikał w przeciągu chwili. Polecam!!:))
Składniki:
2 żółtka
1 kostka masła
1 niecała szklanka cukru pudru
5 serków homogenizowanych waniliowych (polecam te z krową - po 200g)
3 łyżki żelatyny
1 szklanka mleka
truskawki
1 galaretka truskawkowa
3 paczki herbatników szkolnych
opcjonalnie papier do pieczenia
Sposób przygotowania:
1.W naczyniu I robimy galaretkę i odstawiamy do wystygnięcia
2.W szklance mleka (uprzednio podgrzanego) rozpuszczamy żelatynę i odstawiamy do przestygnięcia
3.W misce ucieramy masło na gładką masę, dodajemy cukier puder dalej ucierając, później żółtka, następnie serki, a na końcu mleko z żelatyną (wszystko miksujemy turami, kolejno jedno po drugim-nie wrzucamy tego na raz)
4.Blachę wykładamy papierem do pieczenia, na którym umieszczamy herbatniki, wylewamy naszą masę z serków i wkładamy do lodówki na jakąś godzinę
5.Gdy widzimy, że masa już nieco stężała dodajemy pokrojone na pół, bądź całe wedle uznania truskawki i zalewamy galaretką.
6.Odstawiamy do lodówki (najlepiej na noc, aby sernik odpowiednio stężał)
Czekam na Wasze opinie dotyczące posta i gorąco zachęcam do komentowania!


0 komentarze :