Cicha woda brzegi rwie..

By | 00:10:00 2 Komentarze
Tytuł jest jednoznaczny.. Ale nie o osobie z pozoru cichej i niewinnej, a w rzeczywistości tryskającej energią i pełnią towarzyskości! O wodzie, z której w 65% jesteśmy zbudowani i z którą stykamy się na co dzień, dostarczając sobie jej zalecaną przez dietetyków dawkę 2,5l dziennie. Co daje, po co ją pić i kilka możliwości jej spożywania.
Dzięki piciu odpowiedniej ilości wody w ciągu dnia sprawiamy, że w naszym organizmie zachowana jest prawidłowa gospodarka elektrolitowa. To sprawia, że czujemy się dobrze, a osłabienie, zawroty głowy, w skrajnych przypadkach drgawki, a więc objawy ubytku wody w organizmie, nam nie straszne. Warto dodatkowo zadbać, aby zawierała dostateczne ilości minerałów – i tutaj kłaniają się etykiety. Wykazano, że najlepsza woda mineralna, dostępna w supermarketach w przystępnej cenie ma lekko ponad 2000mg minerałów na litr. To naprawdę bardzo dużo, biorąc pod uwagę, że często lansowane w reklamach wody, wydawałoby się, że to te najlepsze mają po 300mg/l a cenowo praktycznie nie ma różnicy w porównaniu do tej wysoko zmineralizowanej, wspomnianej przeze mnie wcześniej. Dlatego jeszcze raz – czytajmy etykiety!

Dzięki spożywaniu zalecanej ilości wody nawadniamy nie tylko komórki naszego ciała, ale też skórę. Usprawniamy tempo przemiany materii, układ odpornościowy, nerwowy i mięśniowy. Zmniejszamy ilość toksyn w organizmie, a nasza sprawność fizyczna działa jak należy.
Gdzie ukryta jest woda? A jak można jej spożywanie troszeczkę ,,podrasować”?

1.Herbaty
W moim przypadku dzień bez herbaty to dzień stracony. Zioła – m.in. mięta na orzeźwienie, melisa na stres, rumianek na kłopoty żołądkowe. Smakowe typu dzika róża, biała z pigwą i wiele wiele innych to prawdziwy raj dla smakoszy herbat. Moją ulubioną jest zielona Gun Powder, ale często sięgam też po czerwoną Pu-Erh – tzw. przyśpieszacz spalania tłuszczyku :P. Co do zielonej to warto pamiętać o tym, że zawiera kofeinę, dlatego szczególnie muszą tutaj uważać osoby, cierpiące na kłopoty ze snem . I to jest sprawdzone info przeze mnie samą, więc naprawdę, uważajcie :D

2.Woda + coś..
Chyba każdy przynajmniej raz w życiu pił wodę z cytryną. Latem warto dodać kilka listków mięty, dorzucić kostki lodu i popijać sobie jako lemoniadę. Warto dodać wtedy świeże bądź mrożone maliny, jagody, borówki, porzeczki.. – owoce jakie mamy pod ręką – nie dość że podniosą estetykę, to dostarczą odrobiny witamin.
Ponadto wodę poleca się pić:
- codziennie rano – szklanka przegotowanej wody z łyżeczką miodu i plastrem z cytryny - ma przyśpieszyć metabolizm, oczyścić organizm z toksyn,
- jednodniowym detoksie, bo cytryna ma rewelacyjne właściwości oczyszczające,
- na bardzo gorące i upalne dni – wspaniałe orzeźwienie
- na kłopoty z wypróżnieniem – na noc zalać 3-4 śliwki suszone zwykłą, przegotowaną wodą i dostawić na noc, po czym rano wypić
- w zupach – te jarzynowe są naprawdę świetne, nie dość, że ,,pijemy” to jeszcze dostarczamy sobie z warzyw tony witamin.


Mam nadzieję, że post nie okazał się dla nikogo nudny.. Zachęcam do komentowania!
xoxo
Nowszy post Starszy post Strona główna

2 komentarze :

  1. Super artykuł również uwielbiam herbatę. Szczególnie przepadam za czerwoną z Pu-erth o smaku grejpfrutowym.

    OdpowiedzUsuń
  2. razem z moim facetem też jesteśmy fanami herbaty ;) super post !

    zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń